XVI RAJD „DETEKTYW AWFIAKA”
Trzynastego,
lecz nie w piątek,
Rajdu AWFIAKA
początek,
Cztery grupy
wyszły na szlak,
By zdobyć
Ślężę na czas,
Każda grupa
ma zadania,
Z których
będzie rozliczana,
A na koniec
na POLANIE jest wszystkich grup spotkanie,
Wielkie z
grilem świętowanie, oraz nagród rozdawanie.
NA RAJD
AWFIAKA czekamy cały rok,
By miło
spędzić czas i równo trzymać krok.
Śmiać i bawić
się wesoło podziwiając wszystko w koło.
(jedno z
zadań grupy „Na Polanie”)
Mottem rajdu
jest ponura historia o biednym drwalu i jego dwóch zaginionych córeczkach.
Słoneczny, poniedziałkowy poranek. W
pobliżu Aquaparku pojawiają się nieliczni przechodnie. Jedni podążają na
pływalnię, inni do pobliskiego marketu. W pobliżu autobusu gromadzi się grupka
ludzi. To my, studenci AWF oraz studenci Seniorzy UTW przy AWF. Za chwilę
wyruszamy na XVI Rajd AWFIAKA. W autokarze
zostajemy podzieleni na grupy i oznaczeni kolorowymi wstążeczkami (czerwone,
niebieskie, pomarańczowe i żółte). Mijamy ulice miasta, nie możemy oderwać
wzroku od złocistych pól rzepaku, wjeżdżamy w ulice Sobótki i już niedługo po
kolei każda grupa z Detektywem będzie wyruszała na szlak.
Gdy
wszystkie grupy wyruszają już na swoją trasę w autokarze pozostaje kilka
studentek UTW . To tak zwana grupa „Na polanie”. Wysiadamy z autokaru na parkingu i spokojnie z uśmiechem wraz z naszą opiekunką,
wędrujemy w górę „na polanę”. Tu
otrzymujemy zamkniętą kopertę, w której
zostały przygotowane dla nas zadania. Również każda z nas jeszcze w autokarze otrzymuje
kolorową bransoletkę, by później
wiedziała do jakiej grupy dołączyć i razem uczestniczyć w pozostałych konkurencjach. Zadań otrzymałyśmy cztery.
Głównym zadaniem jest ułożenie z
odgadniętych przez grupy zaginionego dokumentu i udzielenie odpowiedzi na
pytanie:
Co się
wydarzyło w dniu zaginięcia córek
Drwala?
Każda
grupa w części „Detektyw Logiczny” ma w tym celu do wykonania różne
zadania i rozwikłanie zagadki. „Wysiadamy jako pierwsza grupa oznaczeni
czerwonymi wstążeczkami. Zakładamy plecaczki, machamy tym, którzy jadą
autobusem na inny szlak i ruszamy. Naszym zadaniem ( grupa czerwona) jest rozwikłanie zagadki i
uwolnienie dziewczynek. Mamy więc motywację do wysiłku. Po drodze przewidziano
7 stacji. Na każdej z nich owiane nimbem tajemniczości jakieś zadanie do
wykonania. Stajemy przy pierwszej z nich. Znajdujemy tajemniczą skrzynkę
zamykaną szyfrowaną kłódką. Na okolicznych drzewach znajdujemy cyfry, które
tworzą szyfr. Otwieramy skrzynkę i znajdujemy słowo, które będzie nam pomocne
do wyjaśnienia zagadkowego zniknięcia dziewczynek.
Przy kolejnej stacji czeka na nas detektyw
w czarnym płaszczu i tajemniczych okularach. Nasze zadanie, to wysłuchać
fragment melodii, zanucić go i podać tytuł utworu. Nie jest łatwo z nuceniem,
ale z Czesią idziemy na pierwszy ogień. Nie było chyba najgorzej, bo Michał
odgaduje tytuł sensacyjnego serialu, z którego pochodziła melodia. Udaje się
nam zdobyć komplet punktów, a co za tym idzie uczynić krok w kierunku
rozwiązania zagadki. I tak kolejno aż do szczytu.
Trasa wiedzie przez las, kamienistymi,
stromymi, czasem śliskimi ścieżkami. Koszulka staje się mokra, plecak coraz
cięższy. Ale nie ma trudności, których nie pokonaliby studenci Seniorzy. Na
szczycie kolejne zadania. W rezultacie zdobywamy komplet punktów i czynimy
kolejny krok w kierunku uwolnienia dziewczynek.
Chwilę odpoczywamy i kierujemy kroki na
czerwony szlak prowadzący w kierunku schroniska „Pod Wieżycą”. Tu część
najważniejsza. Ze wszystkich odkrytych słów tworzymy logiczne zdanie, a zdania
wszystkich grup tworzą rozwiązanie zagadki.
Rozwiązanie:
„ W dniu
zaginięcia dziewczynek do wioski przybyła stara zielarka, a ludzie pracujący
widzieli ją rozmawiającą z dziećmi. Okazuje się, że kobieta przeprowadza
eksperymenty na dziewczynkach, dlatego uprowadziła je i przetrzymuje bliżej niż
mogło by się wydawać. Córki Drwala są porwane i zamknięte w miejskiej gospodzie
i grozi im straszne niebezpieczeństwo. Detektyw szukał wszędzie poszlak, aż trafił na podobną historię z udziałem starej zielarki, która już kiedyś
uprowadziła dzieci.”
Na szczęście połączone siły studentów AWF
i Seniorów z UTW odkryły zamiary i unicestwiły niecne plany znachorki.
Spokojni o los córeczek biednego drwala
mogliśmy się udać na posiłek. Trudno o coś lepszego po kilkugodzinnej wędrówce
niż pieczona kiełbaska z rusztu ze świeżą bułeczką i ogórkiem lekko kiszonym.
Chyba że gorąca herbata z termosu...
Posileni mogliśmy rozpocząć drugą, sprawnościową
część zadania. Układanie jak najwyższej wieży z pudełek, przenoszenie wody w
dłoniach dwóch osób z pojemnika do słoika, rzucanie krążkami do kosza, slalom
całej grupy na sprzężonych czterech nartach... W między czasie grupa seniorów „Na
polanie” ułożyła z darów natury leśnej powitalny napis AWF i wiersz rymowany na tę okoliczność. Wszystkie grupy wykonały wzorowo swoje
zadania.
Każdy z nas zna powiedzenie: Nie lubię
poniedziałków. Ale na pewno nie chodzi w tym powiedzeniu o poniedziałek 13 maja
2019. Ten poniedziałek był wyjątkowy. Dostarczył nam dużo emocji, radości i
pozytywnej energii. Polubiliśmy go i zapamiętamy na długo.
Za te
wyjątkowe przeżycia dziękujemy studentom AWF, którzy z niezwykłą starannością
przygotowali trasy i wszystkie atrakcje XVI Rajdu AWFIAKA.
Tekst, zdjęcia: Boguś Partyka i Joasia Kwiatkowska. Prezentacja - Joasia K.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz